Śląsk w województwie śląskim...


Mieszkamy w województwie śląskim i to na Śląsku. Pomyślicie zaraz co ja tu bredzę, ale faktycznie jest tak, że od 1999 roku województwo śląskie tworzą trzy krainy otóż Śląsk, Beskidy oraz Jura, a każda różni się od siebie nie tylko dialektem, czy kulturą, ale też kuchnią. O tym właśnie mogliśmy się przekonać zwiedzając nasze województwo w towarzystwie innych blogerów- 8stóp, Kasai oraz Wszędobylscy, a to wszystko na zaproszenie Śląskiej Organizacji Turystycznej, której przedstawicielem i naszym opiekunem była Basia Salamon-Szympruch, która prywatnie prowadzi bloga Podróże Hani, więc sama dobrze wie czego oczekują podróżujący rodzice.
Na początku nieco sceptycznie podchodziłam do study-tour po śląskim,
bo przecież mieszkamy tutaj i czym to oni ze SLASKIE.travel mogą nas zaskoczyć...a no muszę teraz przyznać, że udało się to co uważałam za nie możliwe. Na pierwszy ogień rzucam Katowice, które nie za dobrze wspominam i raczej odwiedzałam je tylko by ruszyć dalej w Polskę pociągiem, zakupić parę mebli w Ikea czy dlatego, że za czasów szkolnych jeździło się tutaj na wycieczki. Wtedy Katowice po prostu wydawały mi się brzydkie i mało ciekawe. Taka opinia została we mnie na lata. Dzięki study tour poznałam po latach w końcu inne oblicze Katowic. Teraz wiem, że Katowice to nie tylko Spodek, ale bardzo ciekawa Strefa Kultury, gdzie mieści się nowoczesne Międzynarodowe Centrum Kongresowe, którego budowla nawiązuje do bryły węgla kamiennego, jest tutaj również nowy budynek siedziby Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia oraz fantastyczne Muzeum Śląskie. Żałujemy, że mieliśmy bardzo ograniczony czas by bardziej zagłębić się w ekspozycje i wystawy. Warto wspomnieć, że Muzeum Śląskie mieści się  na terenie dawnej Kopalni Węgla Kamiennego "Katowice"- w samym sercu miasta, dlatego wystawy jak np. "Światło historii. Górny Śląsk na przestrzeni dziejów" znajduje się w podziemiach. Byliśmy pod wrażeniem tej ekspozycji, bo w końcu opowiada o historii naszego regionu. Bardzo nam się podoba, że poza tradycyjnymi eksponatami w gablotach znajdziemy tu liczne prezentacje multimedialne- możemy np. podpatrzeć życie mieszkańców w bloku, czy zajrzeć do typowo śląskiej izby. Fajnie jest też, że stary szyb górniczy przerobiono na taras widokowy, z którego rozpościera się fantastyczny widok na miasto. Muzeum Śląskie to miejsce, które nie tylko warto zwiedzić, ale je TRZEBA zwiedzić. Zaskoczeniem  kolejnym dla nas był Park Śląski w Chorzowie. Jest to największy park miejski w Europie i zajmuje 620 ha!!! Jadąc nową kolejką linową Elką mieliśmy możliwość podziwiania parku z góry, bo chyba dnia by nam nie starczyło by zwiedzić go cały. Sama jazda kolejką, przypominała mi znów szkolne czasy, kiedy ze starej Elki spoglądaliśmy na Śląski Ogród Zoologiczny, a potem wszyscy ruszyli na Wesołe Miasteczko. Park Śląski za czasów szkolnych zwiedzało się przy okazji wizyty w Planetarium. Tak samo było i tym razem, tylko, że teraz to w Planetarium nie oglądaliśmy gwiazdozbiorów, ale był seans dla dzieci "Podróże Małego Księcia". Na terenie Parku Śląskiego mieści się również Górnośląski Park Etnograficzny, czyli mówiąc prościej Skansen. Przechodząc obok pierwszych drewnianych chat w Skansenie nagle usłyszeliśmy donośne szczekanie psa i wszyscy zaczęli się w pośpiechu rozglądać skąd dochodzi to szczekanie, ale po psie ani widu ani słychu. Okazało się, żeby umilić czas zwiedzającym i nadać starym budynkom autentyczności zainstalowano tutaj głośniki (które są dobrze ukryte) i tak przechodząc obok chat słyszymy właśnie szczekanie psa, odgłosy owiec i krów czy też chórek kobiet na nabożeństwie w Drewnianym Kościele z Nieboczów (gm. Lubomia). Dzieci miały niezłą frajdę biegając od chaty do chaty i zaglądając do środka. Taka lekcja etnografii to im bardzo przypadła do gustu. Na terenie skansenu w okresie letnim organizowana jest cała masa ciekawych imprez i wydarzeń. Ba! można tutaj nawet wyprawić dla swoich pociech urodziny. Jednak największe wrażenie na Edwardzie i reszcie młodocianej ekipy zrobił kolejny etap zwiedzania śląskiego, czyli jazda koleją wąskotorową z Rud  do stacji Paproć. Już wchodząc na teren Zabytkowej Stacji dzieciaki były zachwycone- tyle różnych pociągów, lokomotyw i wagonów i do każdego można zajrzeć (chociażby) przez okno. Aż wstyd przyznać, że do Rud mamy rzut beretem, a tak naprawdę to po raz pierwszy jechaliśmy kolejką. 

Patrząc dziś na ten rajd po Śląsku przyznajemy, że była to miła podróż odświeżająca pamięć, ale też zachęta na ponowny przyjazd do Katowic czy Chorzowa, bo jednak na każde odwiedzone przez nas miejsce przydałby się cały dzień, a nie godzina czy dwie. Jeśli podobnie jak my uważaliście, że Katowice i okolice to nic ciekawego nie mogą zaoferować, to w wolny weekend przekonajcie się sami, że jest totalnie odwrotnie.

Dzieciaki się poznają, Katowice, Międzynarodowe Centrum Kongresowe

Tarasy na Międzynarodowym Centrum Kongresowym, Katowice

a ku ku!!!-  Międzynarodowe Centrum Kongresowe, Katowice

Wnętrza Muzeum Śląskiego, Katowice

wchodzimy zapoznać się z historią Górnego Śląska- Muzeum Śląski, Katowice

Plebiscyt na Śląsku- Muzeum Śląski, Katowice

Wysiedlenia- Muzeum Śląski, Katowice

Maluch- szczyt marzeń każdego- Muzeum Śląski, Katowice

i przypomina się dzieciństwo- Muzeum Śląski, Katowice

Taras widokowy w starym szybie górniczym-Muzeum Śląski, Katowice

Pomysłowe zastosowanie starego szybu górniczego-Muzeum Śląski, Katowice

Widok na  siedzibę Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia oraz symbol Katowic Spodek

Katowice

Planetarium (urządzenie) w Planetarium w Chorzowie

nasza wesoła ekipa przed Planetarium w Chorzowie

Fotki z Elki- Park Śląski, Chorzów

Park Śląski, Chorzów

Szkoła w Skansenie w Chorzowie

Kościół z Nieboczów- Górnośląski Park Etnograficzny,Chorzów

trza zrobić mąkę- Górnośląski Park Etnograficzny,Chorzów

 Górnośląski Park Etnograficzny,Chorzów

Etnograficzna lekcja dla dzieciaków- Skansen, Chorzów

Młyn- Górnośląski Park Etnograficzny,Chorzów

zanim dojechaliśmy do tej stacji, było zwiedzanie 

Zabytkowa Stacja Kolejki Wąskotorowej- Rudy

no to jedziemy- Kolejka Wąskotorowa, Rudy 

różnorakie pojazdy szynowe- Zabytkowa Stacja Kolejki Wąskotorowej Rudy 

Study-Tour zorganizowała Śląska Organizacja Turystyczna

Komentarze

  1. Nie za bardzo rozumiem jak można mieszkać w woj. śląskim i przyznawać się że niewiele się o nim wie, a jednocześnie trudząc się podróżami w nieznane. To wprost nie możliwe :-) Cudze chwalicie - swego nie znacie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano tak to najczęściej jest! Dlatego ja mam nietypowego bloga, bo piszę o najbliższej okolicy (ale o dalekich podróżach też kiedyś będzie)

      Usuń
    2. Bo prawda jest taka, że większość z nas nie zna swojego najbliższego otoczenia....My swoje najbliższe otoczenie bardzo dobrze znamy- co można zauważyć po naszych postach głównie rowerowych oraz tych "górskich". Prawda jest też taka, że województwo śląskie małym nie jest i dużo jeszcze mamy do odkrycia zwłaszcza z perspektywy dziecka i atrakcji dla dzieci. A za to wojaże w nieznane to bardzo lubimy ;) Pozdrowienia

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty