Kraj morawsko-śląski na rowery


W końcu udało nam się wyskoczyć w tego lata na rowery. Wpierw plan był by ruszyć z namiotem na jezioro w Hlucinie (CZ), ale tam jakiś koncert się odbywał. Postanowiliśmy, więc zrobić dwie wycieczki rowerowe a noc spędziliśmy -częściowo w naszym plenerowym "kinie".
W sobotę ruszyliśmy w stronę Rohova gdzie jest bardzo fajny rodzinny minibrowar Rohan oraz gospoda "U Komárků", przy okazji testowaliśmy nową ścieżkę na Owsiszcze i z Krzanowic do Rohova. Edi największą frajdę miał podczas pikniku na ściernisku, kiedy ganiał po świeżo ściętym polu. 
W niedzielę namówiliśmy znajomych i pojechaliśmy w stronę Ostravy (CZ) wzdłuż dwóch rzek Odry i Ostravicy. Trasa wzdłuż Odry to w dużej mierze polna, szutrowa droga- na mapie oznaczona jako trasa MTB- ale Tomek spokojnie dał radę z vozikiem jedynie zaraz na początku trasy przyszło nam przechodzić prze wpływający do Odry potok- Vrbicka Struzka. Bardzo miło nas zaskoczył odcinek jaki musieliśmy pokonać przez samą Ostravę- bardzo dobrze oznaczona trasa rowerowa nawet pomiędzy blokami oraz specjalnie dla rowerzystów przystosowane podziemne przejście przez ulicę. Najlepsza tego weekendu okazała się świetnie przygotowana trasa wzdłuż Ostravicy. Śmigało się tutaj jak po rowerowej autostradzie. Na rowerze dostaniemy się do centrum Ostravy omijąc ruchliwe ulice. I to jest pomysł na kolejny wypad :)

Symbol lata

świeżutki jeszcze asfalt Owsiszcze

Trasa łącząca Pist (CZ) z Bolesławiem

zapach lata - skoszone zboże

nowa nawierzchnia na trasie Krzanowice - Rohov

Coś dla dzieciaków w Hospoda a minipivovar U Komárků

Lavedoniada

Złociste orzechowe- produkt minipivovaru Rohan

Świetny pomysł na stojak rowerowy

Nowy ogródek letni - Hospoda a minipivovar U Komárků

Makowe pole (CZ)

kiedy ostatnio jadłeś/-aś świeżutki mak?

uwielbiamy te letnie pejzaże

Zboże też musi być

pozostałości po folwarku w Strahovice (CZ)

piknik- smacznego

deserek

trochę sportu po jedzeniu

trza się wyszaleć zanim znów mnie zapną w voziku

taty rower i karota Edika

mamy rumak

Trasa sobotnia (luki to zapomniane przez Olę włączenie GPS)- ponad 55km

No i trzeba się przeprawić

najpierw rowery 

przyjemne chłodzenie

Edi w croozerowej lektyce

czas udać się w dalszą drogę

Vrbicka Struzka

Radegast 

trasa wzdłuż Odry

Yummy - zasłużone lody

trasa wzdłuż Ostravicy 

czas na kolację - Koblov

Niedzielna trasa wzdłuż dwóch rzek ponad 60km

Zdjęcia komórką robione, więc jakość zdjęć nie powala. Wybaczcie ;)



Komentarze

  1. Dzięki za inspiracje! Morawy mamy w głowie, ale lato u nas mocno zapracowane. No i tam ruszyć trzeba, jak piwo będzie dozwolone (matka karmiąca) ach ten Redegast ;-) Pole makowe super do sesji ślubnej ;-) Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jak się będziecie wybierać w nasze okolice daj znać chętnie Wam pokażemy parę rzeczy i na Radegasta wyskoczymy- jest tez wersja bez alc- BIRELL ;)
      P.S. Piękne zdjęcia- przeglądałam portfolio ;)
      PozdrawiamOla

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty