Nocleg w dobrym stylu


Przejeżdżasz oplakatowane centrum Wisły, skręcasz w ulicę Juliana Ochorowicza i po chwili jesteś na miejscu- Rezydencja pod Ochorowiczówką. Tylko gdzie tu zaparkować, bo parking całkowicie zastawiony innymi samochodami. Jest wolny podjazd parkujemy i idziemy do drzwi wejściowych. Witają nas uśmiechnięte twarze. Po załatwieniu formalności dostajemy klucze do pokoju nr 206 i idziemy na drugie piętro. Pierwsze wrażenie po otwarciu drzwi - WOW, fajnie tutaj. Edi zaraz wpakował się na duże łózko i zaczął skakać.
Na stoliku czeka specjalnie dla niego kolorowanka i kredki świecowe. Pokój urządzony jest prosto, ale funkcjonalnie- jest duże łóżko, stolik i krzesło, szafa i telewizor i cóż więcej nam trzeba. Łazienka jest nieduża, ale jest wystarczająco miejsca. Pierwsze, co nam się rzuca w oczy (może banalne), ale jest mydło, a to najczęściej stanowiło problem w lokalach gdzie dotychczas nocowaliśmy. Jesteśmy zmęczeni i padamy z nóg. Łóżka są mega wygodne- tak dobrze nie spałam już dawno. Śniadanie serwowane jest w godzinach 8-10. Pani Ania z uśmiechem na wita gości. W ogóle to Pani Ania to dobra dusza całej rezydencji, to ona przygotowuje ten pięknie zastawiony smakołykami stół. Na śniadanie można zjeść, co dusza zapragnie, jest i coś na gorąco i na zimno, sałatki i parę rodzajów pieczywa, coś na słodko, kakao dla Edwarda, a dla nas pyszna kawa z ciśnieniowego ekspresu. Fajną sprawą tez jest, że za niewielką oplatą można zrobić sobie kanapki na później. Pani Ania oprócz śniadań „serwuje” nam lokalne opowieści o Julianie Ochorowiczu i Karolu Stryji, służy poradą i pomocą.
















W Rezydencji pod Ochorowiczówką na każdym piętrze znajduje się aneks kuchenny wyposażony w lodówkę, kuchenkę mikrofalową, czajnik oraz zestawy filiżanek, talerzy, szklanek i sztućców. Jest stolik, przy którym można poczytać dostępne gazety, zjeść coś, a dla dzieci jest „skrzynia skarbów” z zabawkami i grami planszowymi.
W całym obiekcie dostępny jest Internet szerokopasmowy śmigający w zawrotnym tempie, który jest dla nas bardzo ważny do planowania wypadów, zorientowania się, co, gdzie i kiedy oraz do oglądania bajek z Edwardem przed zaśnięciem.
W przypadku braku miejsc pod samą rezydencją właściciele zadbali o dodatkowy parking, który znajduje się w odległości ok. 100 m.
Położenie Rezydencja pod Ochorowiczówką było dla nas idealne. W pobliżu przebiegają szlaki piesze na Stożek, Soszów i dalej na Czantorię, dlatego bez używania samochodu można się wybrać na górską wędrówkę, ponadto dla narciarzy początkujących w odległości ok. 700m znajduje się stacja narciarska Siglany, a w odległościach ok. 3 km  i 6 km ośrodki narciarskie Nowa Osada i Cienków ( co ważne – nie trzeba przejeżdżać przez centrum Wisły). Można również spacerkiem dotrzeć do centrum miejscowości korzystając ze deptaku wzdłuż prawego brzegu Wisły.
Kiedy podczas naszego pobytu w Rezydencji wychodziliśmy na miasto czy też w góry  to Edi cały czas tylko dopytywał „a kiedy wrócimy do tego domku co my w nim spali”- to chyba wystarczający dowód na to, że czuliśmy  się tam jak w domu. Z czystym sumieniem polecamy wszystkim Rezydencję po Ochorowiczówką czy to na weekend czy na dłuższy pobyt, na pewno będziecie tak jak my zadowoleni.


* post powstał we współpracy z Rezydencją pod Ochorowczówką 

Komentarze

  1. Super,też miałem przyjemność tam być.

    OdpowiedzUsuń
  2. Rewelacyjna recenzja. Zapraszam kiedyś do sprawdzenia naszego Hotelu w Korbielowie http://ferosystem.com.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy :) W Korbielowie tez dawno nas nie było :)

      Usuń
  3. Fajne miejsce, miałem okazję tam być, właściwie za waszą namową... Nie żałuję, a wręcz polecam dalej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super :) cieszymy się, że nasza recenzja zachęciła do odwiedzenia Rezydencji :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty