Pierwszy Rok


Dziś 25.07.2014 mija dokładnie ROK od założenia przez nas bloga ATE-trips. Jak ten czas szybko zleciał - calusieńki rok - 365 dni, a my wciąż tu jesteśmy. Decyzja o rozpoczęciu pisania przyszła w pracy, po naszym dwudniowym wypadzie rowerowym nad jezioro do Hlucina (Czechy). Chociaż pierwszy post nie powala treścią to jednak był to jakiś początek. Inspiracją dla prowadzenia bloga był artykuł przeczytany w Wysokich Obcasach o podróżującej
rodzinie Alboth'ów, czyli o Rodzinie bez granic (The Family Without Borders). Zachwyciłam się ich podejściem do podróżowania z dziećmi, bo umieć to chcieć, a przeszkody w podróżowaniu z maluchami możemy stworzyć jedynie my sami. Kiedyś zresztą myślałam, że kiedy już zawita do nas Edward to będziemy zmuszeni do zmiany naszego stylu podróżowania, że od teraz to już nad nasze polskie morze lub na wyjazdy All inclusive nam przyjdzie jeździć, bo przecież z dzieckiem to tak najłatwiej i wygodniej.  Nic bardziej mylnego. I choć czasem nasz mały książę nam się buntuje w przyczepce rowerowej czy nosidle, to i tak takich chwil jest jednak mało, a dużo więcej jest radości, uśmiechu i promieniejących oczu kiedy słyszy, że będziemy spać pod namiotem czy, że jedziemy na wycieczkę.



Nasz blog powstał z miłości do opowiadania o naszych wypadach mniejszych i większych, z miłości do robienia zdjęć (choć cały czas się uczymy). Pomyślałam sobie też, że blog będzie też fajną pamiątką dla nas i Edusia na przyszłe lata. Co prawda nie podróżujemy po tym całkiem „wielkim świecie”, a raczej lokalnie po Europie to jednak marzymy, że kiedyś uda nam się wyruszyć na podbój innych kontynentów. Kto wie może już w najbliższych latach. Marzy nam się również by jak rodzina z Chwytaj Dzień czy Osiem Stóp rzucić wszystko i ruszyć w wielką i długą podróż, ale niestety są to tylko marzenia. Ze względu na charakter naszej pracy zawodowej, a zwłaszcza Tomka wiemy, że jest to raczej nie możliwe, więc staramy się jak najlepiej wykorzystać naszą małą (zbyt małą) ilość dni urlopowych. Szkoda, też, że nasza praca zawodowa nie pozwala na takie podróżowanie kulinarne jak trójce z Tasteway, czyli wypady krótsze, ale za to bardzo częste.
Kolejną fajną sprawą w pisaniu bloga jest poznawanie innych podróżników i to nie tylko wirtualnie, ale też w rzeczywistości- tak jak ostatnio poznaliśmy Kajtostany. A wcześniej na wypadzie w Gorce spotkaliśmy autorów bloga LeoLea i miłośników górskich szlaków Marlenę, Mariusza i Martę z „Góry z dzieckiem” oraz wielu innych.
W ciągu roku na naszym „młodym” blogu zaszło parę zmian. Zmienił się nasz styl pisania, nasza szata graficzna, powstało logo, fanpage na Facebbook’u oraz Google+ oraz konto na Instagram. Jednak co najważniejsze bardzo, ale to bardzo mocno cieszymy się jak małe dzieci, kiedy wzrasta nam liczba na liczniku odsłon na blogu czy jak przybywa osób na naszej stronie na Facebook’u i Google+. Serdecznie wszystkim i każdemu z osobna dziękujemy, że jesteście z nami, że nas czytacie. Pamiętajcie, że zawsze możecie się z nami skontaktować przez email: ate.trips@gmail.com. W razie, czego chętnie służymy pomocą. Piszcie też, jeśli macie jakieś uwagi, co do naszego bloga.

ROK…..tak szybko zleciał. Był to naprawdę fajny rok dla nas. Mamy nadzieję, że kolejne będą, co najmniej takie same, a może nawet lepsze…

Podziękowania i pozdrowienia,

 Ola, Edwardzik i Tomek


Komentarze

  1. Wszystkiego naj!!!! I kolejnych lat ciekawych podróży :) Historia naszego bloga jest podobna - ku pamięci na przyszłe dni :) Niestety nasza praca także nie pozwala nam na dłuuugie podróże ale ... trzeba cieszyć się tym co się ma :) Pozdrawiamy serdecznie!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty