Pienza- miasto sera i papieża


Pamiętacie scenę z „Gladiatora”, kiedy to Maximus (w roli głównej Russell Crowe) wracał po śmierci do domu, głaszcząc łany zboża? Wyobraźcie sobie, że scena ta została nakręcona w Toskanii, a dokładnie w okolicach Pienzy.
Corsignano, bo tak przed wiekami nazywała się Pienza była rodzinną miejscowością papieża Piusa II, który był człowiekiem renesansu i zapragnął w takim też stylu przebudować rodzinne strony. Papież zatrudnił architekta Bernarda Rosselino, by ten spełnił jego marzenia i przekształcił średniowieczną osadę w renesansowe miasteczko. Niestety plan papieża w pełni się nie ziścił, gdyż zmarł on przed ukończeniem swego dzieła. Architekt, na którego cześć nazwano główną ulicę miasteczka zdążył jednak ukończyć pracę
nad Duomo di Pienza, czyli Concattedrale di Santa Maria Assunta, Palazzo Pubblico- ratusz, Palazzo Piccolomini, w którym potomkowie papieża żyli do 1968 roku oraz pałac biskupi Palazzo Vescovile. Wszystkie te budynki znajdują się praktycznie przy trapezowym placu (zaprojektowanym przez Rosselino) nazwanym na cześć papieża Piazza Pio II.


ruszamy zwiedzać Pienzę

freski na bramie głównej

Budynek przy Piazza Dante Alighieri

uroczy placyk w deszczu

spacer w deszczu po Corso Rosselino

wąskie przejścia

Duomo di Pienza

Kwiaty z okazji 1 Maja na Piazza Pio II

Corso Rosselino

Pienza  ma ciekawą historię, ale najbardziej to słynie z sera Pecorino di Pienza. Przechodząc przez główną bramę miasta Porta al Prato praktycznie wyczuwamy już zapach tego pysznego sera, gdyż przy ulicy Corso Rosellino znajdują się liczne sklepiki sprzedające ser pecorino i oczywiście lokalne wino. Pecorino to ser podpuszczkowy, wytwarzany z mleka owczego, którego smak jest lekko pikatny. Swój niepowtarzalny smak zawdzięcza owcom, które wypasane są na łąkach bogatych w zioła. Jest to ser dojrzewający, zależnie od gatunku od kilku tygodni do nawet 24 miesięcy. Biały to świeży, kremowy  Pecorino Fresco. Pokryty czerwoną skórką to Pecorino Semi-Stagionato czyli częściowo dojrzały, którego skóra nacierana jest pomidorami, dlatego mają odcień czerwonawy. Pecorino Stagionato to ser dojrzały, kruchy o wyrazistym smaku, najczęściej pokryty pleśnią. Co ciekawe w sklepikach można znaleźć sery o niemal czarnej skórce, które dojrzewają w 6 miesięcy w popiele z rozmarynu oraz pecorino, które są obtoczone słomą. Do serów dodawane są również różne dodatki jak trufle czy zioła, a są i też takie, które przeznaczone są do makaronów. Fajnie jest wejść do takiego sklepiku i posmakować każdego rodzaju, sprzedawcy chętnie częstują swoimi specjałami. Kiedy my kupowaliśmy 1,5 kg krążek Pecorino Stagionato do domu, sprzedawczyni poinformowała nas, że ser najlepiej smakuje kiedy przed spożyciem wyciągnie się go na ok 30 minut, wtedy uwalnia swój całkowity aromat i oczywiście świetnie pasuje do niego wino Nobile di Montepulciano czy Brunello di Montalicino. Sprzedawcy na życzenie pakują dowolną ilość w worki hermetycznie zamykane.

Pienza

Pecorino Stagionato

co tu kupić? Sklepik z serem Pecorino di Pienza

Otoczna murami stara część miasta jest wyłączona z ruchu samochodowego, więc można spokojnie, nieśpiesznie spacerować i degustować pecorino. Jednak tutaj nie tylko zasmakowaliśmy smacznego sera, ale mieliśmy okazję też zjeść chyba najlepszą pizzę w Toskanii. Niedaleko od głównej bramy przy bocznej ulicy via del Giglio 4 znajduje się mała pizzeria Pummaro. Przypomina bardziej bar, jest tam naprawdę mało miejsca, gdyż raczej kupimy tu głównie pizzę na wynos. Pizze przygotowane są tutaj ze świeżych składników i na niejednej gości miejscowy ser. Uwagę naszą na tę pizzerię zwróciły dwa rowery pomalowane we „włoskie” kolory, które były zaparkowane przed wejściem do lokalu. Korzystając z pięknej słonecznej pogody zakupiliśmy dwie pizze na wynos i czym prędzej, z cieknącą ślinką ruszyliśmy w stronę tarasu widokowego na murach obronnych miasta, skąd rozpościera się cudny widok na całe Val d’Orcia i Monte Amiata. Aperol Spritz zakupiony w małym barze obok dopełniał to ciepłe popołudnie w Pienzie.

Charakterystyczne rowerki

tata dawaj pizze

pychota

relaks na murach obronnych

taras widokowy

Aperol Spritz, cóż chcieć więcej

patriotyzm

tu też może być stromo

Wracając do samochodu zauważyłam na południe od Piazza Dante Alighieri kolejne ciekawe miejsce na zrobienie ładnych zdjęć krajobrazowych. Powiedziałam Tomkowi, że ma z małym iść już do samochodu a ja za chwilkę do niech dołączę. Jednakże owy taras widokowy, jak początkowo myślałam okazał się długim deptakiem ciągnącym się znów po murach obronnych miasta ( Via S. Caterina), idealnym wprost na spacer i pstrykanie mnóstwa fotek. Nawet się nie zorientowałam, a dość kawałek oddaliłam się od naszego parkingu, bo widoki na Val di Orcia były tak zachwycające. W związku z tym, że mieliśmy w planach odwiedzenie jeszcze jednego miasteczka to zadzwoniłam do Tomka, że by zgarnął mnie po drodze.

ogródek w oknie

Pienza, mury obronne

toskańskie klimaty


Val d'Orcia

Pienza to piękne małe miasteczko w samym sercu Val d’Orci, położone jest na drodze, do Montepulciano, więc warto się tutaj choć na godzinkę zatrzymać, pospacerować i zasmakować w pysznym choć nie koniecznie „urodziwym” serze Pecorino di Pienza. A jeśli będziecie mieli ochotę na więcej to bierzcie pizzę z pecorino i ruszajcie w stronę tarasu widokowego tam smakuje ona najlepiej.

Val d'Orcia

Val d'Orcia

Val d'Orcia



Komentarze

  1. I zawsze gdzieś pojawiają się rowery;) Zapomniałam jak jest uroczo w Italii. Pięknie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i tych rowerów wszędzie coraz więcej :) w kolejnych wpisach pojawią się też i nasze rumaki :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty