Śladmi średniowiecznej Sieny


Dzień zapowiadał się mało optymistycznie, bo miał padać deszcz, więc jedyne, co nam przyszło na myśl, by nie siedzieć w czterech ścianach to ruszyć na zwiedzanie Sieny. Pogoda deszczowa tak jakoś nam też idealnie pasowała by zobaczyć to średniowieczne miasto. 
W tym poście będzie trochę więcej historii o tym tajemniczym mieście. Sądzimy, że dzieje Sieny są bardzo interesujące. Siena w czasach średniowiecznych stała się dzięki rozwoju branży tkackiej i bankierskiej jednym z najważniejszych miast-państw obok Florencji. Zamożność Sieny i jej bliskie sąsiedztwo do Florencji spowodowały
narastający konflikt pomiędzy tymi średniowiecznymi metropoliami, dlatego zawsze dochodziło pomiędzy nimi do licznych walk o władzę. Raz los sprzyjał sieneńczykom innym razem florentczykom. Jednakże w XIV wieku wybuchła w Sienie epidemia dżumy zabijając co trzeciego mieszkańca. W rezultacie spowodowało to osłabienie tego wielkiego miasta i finalnie stało się jednym z licznych czynników, które wpłynęły na to, że dwa wieki później Siena ostatecznie przegrała walkę o wpływy na ziemiach ówczesnej Toskanii i odtąd była pod władzą Florencji. Florencja z kolei w obawie przed ponownym rozkwitem gospodarczym w Sienie skutecznie tłumiła jej rozwój i w sumie dzięki temu Siena obok San Gimignano jest najlepiej zachowanym miastem czasów średniowiecznych w Europie. Dla nas Siena ma w sobie coś tajemniczego i niejako mrocznego, co potęgowała właśnie deszczowa pogoda. Ciasne zabudowania i wąskie ulice nie wątpliwie służą mieszkańcom w lecie dodając ochłody, ale w szaro bury dzień odnosi się wrażenie przeniesienia w czasie do zmierzchłych wieków. Jedynie wystawy sklepowe i mijani przechodnie sprowadzają nas powrotem z średniowiecza do czasów nowoczesnych.

Ruszamy - po lewej stronie Fontebranda

Spacerkiem poznajemy miasto

Strome ulice i wąskie przejścia 

Klimatyczne ristorante za murami Duomo

Czyż nie jest tajemniczo i nieco mrocznie?

Zapraszamy na zakupy- jeden z licznych sklepików z winem, oliwą i prosciutto

Wybierając się do Sieny warto zostawić samochód na jednym z licznych parkingów pod jedną z 11 bram starego miasta i wybrać się na zwiedzanie piechotą. My swój samochód zostawiliśmy na parkingu pod Porta di Fontebranda.  Aby dostać się stąd do centrum Sieny trzeba pokonać nie małe wzniesienie, jednak władze miasta pomyślały o tym by nie zamęczać „biednych” turystów już na początku zwiedzania, dlatego zamontowali praktycznie zaraz obok bramy ruchome schody, dzięki którym dosyć szybko znajdujemy się w niewielkiej odległości od Piazza del Duomo, nad którym króluje wspaniała biało –szara gotycka katedra z baptysterium oraz wysoką wieżą. Nie po darmo mówi się, że Duomo w Sienie jest jednym z najpiękniejszych kościołów we Włoszech. Sieneńska katedra miała zostać rozbudowana, dlatego w 1339 rozpoczęto budowę nowej nawy, jednakże konflikt z Florencją oraz epidemia czarnej śmierci spowodowały, że rozbudowa fasady katedry na tym etapie się zakończyła, a dziś jedynie możemy podziwiać pozostałości z początkowy prac. Na placu obok katedry znajduje się Palazzo Reale, kolumna przedstawiająca wilczycę, która wykarmiła Romulusa i Remusa ( mówi się, że potomkowie Remusa – Sieno i Aschio założyli Sienę) oraz Ospedale di Santa Maria Dell Scala, który dziś jest centrum sztuki i kultury, a jeszcze pod koniec XX wieku był głównym szpitalem w Sienie.

W tyle Ospedale di Santa Maria Dell Scala

paskowana fasada Duomo

Cattedrale di Santa Maria Assunta, czyli sieneńskie Duomo

Fragment katedry

na tyłach katedry  czyli  il portale laterale

Il Duomo Nuovo, czyli pozostałości z rozbudowy katedry

Kolejnym ważnym punktem, którego w Sienie nie sposób pominąć, gdyż wszystkie drogi do niego prowadzą jest Il Campo. Jest to ogromny, centralny plac w Sienie wyłożony cegłą i marmurem z XIV wieku, który wyglądem przypomina wachlarz. Według historii miejsce to powstało z inicjatywy Rady Dziewięciu, którzy ówcześnie rządzili w Sienie. Zależało im na tym by znaleźć taki obszar na plac aby nie stanowił on powodu do sporów pomiędzy dzielnicami, a że teren dzisiejszego Il Campo nie należał do żadnej z nich, to samoistnie wyznaczono go pod budowę tego ważnego ośrodka w Sienie. Il Campo jest ściśle zabudowane, a dominuje na nimi Palazzo Publico z przylegającą do niego wieżą Torre del Mangia z dzwonnicą. Pod wysoką Torre del Mangia znajduje się Capella di Piazza, która stanowi pomnik na cześć mieszkańców, którzy zmarli podczas wspomnianej już wcześniej zarazy. Na Piazza del Campo nie może oczywiście zabraknąć fontanny jest to piękną Fonte Gaia, której oryginał znajduje się w Museo Civico, które z kolei mieści się w Palazzo Publico. Na budynku Palazzo Publico oraz na większości budynków w Sienie, jak i również w innych toskańskich miastach można zauważyć liczne wyroby z kutego żelaza, które służyły do mocowania pochodni, flag oraz uchwyty do wiązania koni. Tylko co ciekawe czasami pięknie zdobione uchwyty do wiązania koni znajdują się bardzo wysoko, czyżby we Włoszech w średniowieczu istniały olbrzymy? Dwa razy w roku ( lipiec, sierpień) na Piazza del Campo ma miejsce wielkie widowisko, które liczy sobie już ponad 700 lat jest to słynne Palio. To wyścig konny, w którym biorą udział przedstawiciele contrad. Jak już wspomniałam wcześniej  w poście o Montepulciano, w Sienie owych dzielnic jest aż 17 i każda (oprócz dwóch) posiada w swym herbie podobiznę jakiegoś ważnego dla siebie zwierzęcia. Każdy mieszkaniec jest mocno związany ze swoją dzielnicą, a rywalizacje pomiędzy sieneńskimi contrad’ami od wieków były silne. Palio jest najlepszym tego odzwierciedleniem. W drodze losowania wybiera się z pośród siedemnastu dzielnic tylko 10, które biorą udział dramatycznym wyścigu, w którym praktycznie nie ma żadnych reguł  i wszystko jest dozwolone. Wyścig trwa zaledwie 90 sekund, bo w tym czasie jeźdźcy 3 krotnie okrążają il Campo. Wygraną jest palio- bogata tkanina, która daje powód do dumy dla zwycięskiej dzielnicy. Ze względu to, że wyścig jest niebezpieczny na Piazza del Campo wysypany zostaje piasek a ściany zabezpieczone są materacami, by zmniejszyć obrażenia jakich mogą doznać jeźdźcy. Mamy nadzieję, że kiedyś uda nam się uczestniczyć w tym wielkim święcie w Sienie.

zabudowania przy Piazza di Campo


robimy pamiątkowe fotki na tle Palazzo Publico 

Edi nie odpuści żadnym  gołębiom

Torre del Mangia


Palazzo Publico

a może tak kawa na balkonie z widokiem na Il Campo

uchwyt do mocowania koni- tylko koni brak 


Uchwyty do wiązania koni przy Palazzzo Piccolomini

Opuszczając Piazza del Campo nieśpiesznie spacerowaliśmy uliczkami miasta w stronę kościoła San’t Agostino skąd rozciąga się piękna panorama na toskańskie wzgórza oraz terakotowe budynki Sieny. Tutaj można nieco odpocząć, a dzieciaki mogą się wybawić na niewielkim placu zabaw. Błądząc po Sienie co chwila lądowaliśmy powrotem na Il Campo widać, że miejsce ma jakieś magiczne przyciąganie. Ostatecznie z bolącymi nogami, po zjedzeniu pysznych lodów i w strugach deszczu ruszyliśmy w stronę naszego parkingu oczywiście drogą okrężną. Po drodze podziwialiśmy Palazzo Salimbeni z  pomnikiem Bandinis pośrodku placu oraz znajdujący się przy tym samym placu Palazzo Spannocchi, u szczytu którego znajdują się rzeźby przedstawiające popiersia słynnych ToskańczykówOstatnim punktem naszej wycieczki do Sieny była Piazza San Domenico, skąd obok kościoła San Domenico rozpościera się fantastyczny widok na miasto. Panorama obejmuje tutaj nawet piękne fasady Duomo i Palazzo Publicco. Po zrobieniu kilku pamiątkowych zdjęć ruszyliśmy w stronę Fontebrandy schodząc wąskimi schodami w dół.

W Sienie czasami bywa bardzo stromo

Wszystkie drogi prowadzą na Il Campo

Widok z placu przy Chiesa Sant' Agostino

Po huśtaniu trza umyć ręce

I znów pada deszcz

Palazzo Salimbeni z pomnikiem Bandinis

Palazzo Spannocchi

Na Piazza Govanni Matteotti


Panorama z Piazza San Domenico

Górujące Duomo nad ciasno zbudowanymi domami

czas ruszyć w dół do samochodu- Via Campiregio

Jeden dzień na to by poznać Sienę to zdecydowanie za mało. W jedne dzień ciężko  zatopić się w tym mieście, by poczuć w pełni jego atmosferę, by zwiedzić dokładnie Duomo i Museo Civico, by zobaczyć to ciekawe miasto nocą. No cóż nie zostaje nam chyba nic innego jak tylko kolejnym razem zaplanować parę nocy w Sienie, a najlepiej w czasie kiedy odbywa się Palio. Jednak z ponowną wizytą w Sienie przyjdzie nam poczekać aż Edward podrośnie by i on miał radochę ze zwiedzania muzeów, galerii sztuk i kościołów.

Komentarze

  1. Uwielbiam Włochy, ale jakoś nigdy nie było mi po drodze do Sieny. Swoim wpisem zdecydowanie zachęciliście nas do odwiedzenia tego miasta! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie musicie zobaczyć Sienę i region Val d'Orci :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty